Pora na wyrok! – WYNIKI KONKURSU!

Zakończył się już kolejny konkurs na blogu Pasji Pisania. Kogo oskarżyliście? Kto wybierze się na Wyspę Żołnierzyków razem z bohaterami jednej z najsłynniejszych powieści Agathy Christie?

Kolejny konkurs na blogu Pasji Pisania – organizowany przy okazji obchodów Stulecia Agathy Christie – dobiegł końca. Wypadł w niełatwym czasie, a jednak dopisaliście, co bardzo nas cieszy. Nadeszło sporo ciekawych prac. Mieliście za zadanie stworzyć literacki akt oskarżenia. Wybór jak zwykle nie był łatwy, decydowały niuanse.

Egzemplarze I nie było już nikogo Agathy Christie – ufundowane przez Wydawnictwo Dolnośląskie – otrzymują (w kolejności napływania prac): Agata, Kiwka oraz Daga.

Ponadto wyróżnienia – 15% rabatu na wybrany kurs Pasji Pisania – otrzymują: Filip, Karen, Pani M. i Marysia.

Wszystkie prace konkursowe znajdziecie tutaj.

Przeczytajcie zwycięskie teksty:

Agata przedstawia dramatyczną historię. Wybór narratorki ma ciekawe z literackiego punktu widzenia konsekwencje:

„Oskarżyli mnie, ale to jawna niesprawiedliwość, która definiuje dzisiejsze czasy. Stoję przed tymi ludźmi i próbuję wyjaśnić im co mną kierowało. Ta staruszka przeżyła już swoje życie, więc na co mogłaby wydać pieniądze? Nigdzie już nie wyjedzie, nie zwiedzi świata, bo ledwo się rusza, a trzymanie takich pieniędzy w skarpecie to zwykłe marnotrawstwo. Tak, podszyłam się pod jej wnuczkę, żeby przytulić kilka złotych, dokładnie trzydzieści tysięcy złotych, ale to nie moja wina, że uwierzyła w bajeczkę o więzieniu i kaucji, którą musi wpłacić. Zwyczajnie wyszła z niej dobroć, chęć pomocy bliskiej osobie, a że ja byłam obca, okazało się, że jestem złodziejką.
Chciałam przeznaczyć te pieniądze na leki dla córki, leki, które utrzymują ją przy życiu. Musiałam skądś je wziąć. W dzisiejszych czasach nie jest łatwo zarobić taki hajs, a oszczędzanie zajmuje zbyt dużo czasu, którego moja córka zwyczajnie nie ma. Musiałam coś wymyślić. A że napad na bank nie wchodził w grę, jedynym wyjściem okazała się ,,pożyczka” od starszej pani, dla której te pieniądze nie miały aż takiej wartości.
Sędzia usłyszał całą prawdę z moich ust. Czy mi uwierzył? Mam nadzieję, bo kto inny zajmie się moją córką, jeśli trafię do więzienia? Nie wzięłam tych pieniędzy dla siebie, na własne zachcianki, chciałam tylko uratować córkę. Czy nie mówi się, że dzieci są przyszłością narodu? A gdy zabraknie nam pieniędzy na leki, naukę czy po prostu na wychowanie potomstwa, to co stanie się z naszym narodem?
Wstaję, ponieważ sędzia z poważna miną zadecydował o mojej przyszłości…”.

Kiwka proponuje pomysłową opowieść przywodzącą na myśl prozę Kafki:

„Poszło o buty”

„Lepią ci się oczy i ledwo widzisz. Musisz przejść się dzisiaj po pracy do fryzjera, bo włosy już za bardzo ci odrosły. Czas wstawać. Jezu. Masz jakieś chybotliwe nogi, wszystko się kołysze. Chyba się starzejesz, skoro wczorajsze dwa piwa spowodowały takiego kaca. Spokojnie, ogarnij się. Dzisiaj ważna prezentacja, musisz być przytomny! Gdzie twój garnitur i buty… Buty! Nie! Ten sierściuch ci je wczoraj pogryzł. Twoja żona jak zwykle zapomniała je schować do szafki. Będziesz musiał założyć stare i rozklekotane. Jeszcze z wesela. Może na spotkaniu nikt nie spojrzy w dół. Mrugasz powiekami. Obraz dalej jest zamazany, ale dostrzegasz, że wszystko jakby urosło… Od kiedy drzwi do sypialni miały tak wysoko klamkę? Próbujesz wyciągnąć rękę, aby ją nacisnąć, ale nie możesz. Zaczynasz się rozglądać. To nie twoje łóżko! I gdzie jest Irena? Chwila. Szary, pluszowy pled z napisem „Psotnik”. Posłanie psa nie było przecież szare, tylko fioletowe…
– Janusz! – Krzyk twojej żony nigdy cię tak nie ucieszył, jak dzisiaj. – Nakarmiłeś psa?
– Irena! – krzyczysz ile sił w płucach i biegniesz do kuchni – Nie wiem co się ze mną dzieje! – Do twoich uszu dociera, dziwnie głośne, szczekanie psa.
– Tu jesteś Psotnik! Mój malutki, wyglądasz na głodnego… – Widzisz Irenę z dziwnej perspektywy, schyloną jak do dziecka. – Pomyśl czasem o kimś poza sobą, co Janusz?
Wyślizgujesz głowę spod ciepłej dłoni Ireny. Zerkasz w stronę stołu kuchennego i widzisz coś, co do tej pory mogłeś zobaczyć jedynie w lustrze. Widzisz siebie, pijącego kawę z twego ulubionego kubka, z twoją gazetą w ręku.
– No kolego, doigrałeś się. – Podchodzisz do samego siebie i kucasz obok. – Tym razem, to ja oskarżam ciebie, o pogryzienie butów”.

Daga przedstawia intymne opowiadanie o trudnym rozstaniu:

„Siedzę pod wielką, wybebeszoną szafą, ziejącą pustką. Przerażająca myśl kołacze mi się po głowie. A jeśli to moje zwierciadlane odbicie?
Obok mnie rzędy czarnych worków prężą się jak żołnierze gotowi do boju. Wybierałam je starannie, zależało mi aby miały długość stu osiemdziesięciu centymetrów. Pochowam w nich skurwiela, choćby w przenośni. Zapamiętale wrzucam od kilku godzin jego rzeczy w czarną otchłań. Dokumenty, drobiazgi, płyty książki. Lecą z impetem, razem z moimi łzami. Oblewam nimi obficie to, że nigdy nie dbałam o to czy się uszkodzi. I że uszkadzam je teraz. Płyty pękają i nigdy już nie zabrzmi jego ulubiona melodia, podczas słuchania której jego usta rozciągną się w lekko ekstatycznym uśmiechu. Inna płyta wywoła ten uśmiech, inne serce będzie przechowywać tą chwilę. Uczucie zazdrość budzi furię, zaciskam dłonie na kartkach jego ukochanych książek, niszcząc na zawsze przyjemność czytania i łagodny ich sen na piersi. Chcę nie dbać tak bardzo, jak on, gdy zakłada jej z czułością kosmyk włosów za ucho, gdy zamiera oczarowany jej zmarszczonym noskiem podczas uśmiechu.
Trupie worki zapełniają spodnie, koszulki, skarpetki, coraz zimniejsze noce i coraz bardziej samotne dnie. W dłoniach trzymam ostatnią koszulę, którą niedbale rzucił na dno szafy. Kiedyś, z lubością ubrałabym ją na nagie ciało, a może była by pretekstem do kłótni… Teraz jest zimnym kawałkiem bawełny, w którym tli się jeszcze wątły zapach bezpiecznego życia, domu, miłości?
Boże, od jak dawna nie pachnie już miłością…
Oskarżam was zmysły, że nie poczułam, nie zobaczyłam, nie usłyszałam, że nie złapałam w porę za rękę.
Oskarżam was, że już nie posmakuję…”

Serdecznie gratulujemy laureatkom, osobom wyróżnionym oraz wszystkim uczestnikom konkursu. Pamiętajcie, że już samo sięgnięcie po pióro jest sukcesem! A już w kwietniu zaprosimy was do udziału w kolejnym konkursie!

Źródło cytatów: http://blog.pasjapisania.pl/2020/03/08/oto-akt-oskarzenia-konkurs/

8 Replies to “Pora na wyrok! – WYNIKI KONKURSU!”

  1. Wszystkim serdecznie gratuluję 😀 i życzę kolejnych pisarskich uniesień!

  2. Wszystkim uczestnikom gorąco gratuluję, szczególnie Pani M. której opowiadanie utkwiło mi mocno w wyobraźni i pamięci. Pozdrawiam.

    1. Bardzo dziękuję i posyłam mnóstwo dobrych myśli!

  3. Wielkie brawa dla uczestników konkursu i gratulacje dla laureatów👏👏👏
    Prace przeczytałam z przyjemnością. Dziękuję za lekturę 🙂

  4. I ja wszystkim gratuluję 😊 To zaszczyt gościć wśród tak wybitnych pisarzy 😁

  5. Jak zwykle wielka przyjemność czytać Wasze prace! Sycę się Waszą wyobraźnią jak najpiękniejszym widokiem. No i czasem też mi coś spod klawiatury wypłynie. Dzięki i gratulacje!

  6. Marta Gruszczyńska says: Odpowiedz

    Fenomenalny poziom, wszystkie prace były niezwykle ciekawe, aż żal, że takie krótkie. Super się czyta laureatów i uczestników Waszych konkursów, to jak regularna najwyższa półka w dobrej księgarni! Serdeczne gratulacje dla wszystkich!

  7. Chomik buszujący w zbożu says: Odpowiedz

    Gratulacje:) wszystkim, a nagrodzonym fanfary:)

Dodaj komentarz