Do Krystyny Lesińskiej, emerytowanej policjantki, zgłasza się sąsiad. Otrzymał mailem dziwny filmik z nagraniem, na którym widać śledzoną młodą kobietę. Czy to makabryczny żart? A może kobiecie grozi prawdziwe niebezpieczeństwo? Wkrótce sprawy przybiorą dramatyczny obrót.
Anna Kańtoch, jedna z najciekawszych współczesnych rodzimych autorek kryminałów powraca z nową powieścią i to dość szczególną. Słynna seria z kolejnymi porami roku w tytułach, wreszcie doczekała się ostatecznego dopełnienia. Wreszcie do Wiosny zaginionych, Lata utraconych i Jesieni zapomnianych dołączyła długo oczekiwana czwarta pora roku: Zima pożegnanych. W kolejnych częściach cyklu widzimy policjantkę Krystynę Lesińską na różnych etapach jej życia, zmagającą się z traumą zaginięcia starszego brata (ten wątek powróci raz jeszcze i tu, na marginesie głównej historii). W tym tomie jest już na emeryturze – pojawia się kilka ironicznych aluzji do najsłynniejszej bohaterki stworzonej przez Agathę Christie, starszej pani detektyw ze St. Mary Mead („Jeśli spodziewa się pani, że usiądę w fotelu i niczym panna Marple, przeanalizuję całą sprawę, a potem podam rozwiązanie na tacy, co mnie pani przecenia”). Oficjalnie nie może już niczego zdziałać – ale dla niej nie ma rzeczy nie do przeskoczenia. A sprawa, którą się zajmuje, nie jest taka oczywista, jak wydawało się policji.

„Dorota musiała być… skomplikowaną osobą. Taką, która budzi w ludziach sprzeczne emocje.
– Tak silne, żeby ją zabić?
– Czemu nie?”
Zima pożegnanych zaczyna się trochę jak Znikąd pomocy islandzkiej pisarki Yrsy Sigurðardóttir – i są to bardzo mocne, udane początki. W obu przypadkach zaniepokojony mężczyzna wchodzi do sąsiedniego domu i zastaje makabryczny widok. W wieczór wigilijny Jerzy Urbaś niemal potrąca pieska swojej sąsiadki (na szczęście zwierzęciu nic się nie stało). Czuje, że zdarzyło się coś złego. Natrafia na zwłoki – ale nie są to zwłoki jego sąsiadki, tylko nieznajomego mężczyzny…
Cofamy się o trzy tygodnie. Do Krystyny Lesińskiej zgłasza się Miłosz Najder, sąsiad, z zagadką do rozwiązania. Otrzymał maila z krótkim filmikiem przedstawiającym idącą przez las nieznaną mu kobietę. Jest pewny, że grozi jej niebezpieczeństwo. Chce ją uratować przed stalkerem – przekonuje Krystynę, że chronienie ludzi to była jej praca. Choć nachalny sąsiad robi na niej odpychające wrażenie, a ona sama wolałaby w tym filmiku widzieć głupi dowcip, po części daje mu się przekonać policjantkę.
„Oglądała raz po raz filmik podesłany przez Najdera. »Wygląda na zagrożoną, nie uważa pani?« – zapytał. Krystyna z niechęcią przyznała mu odrobinę racji. Blondynka wyglądała, jakby wisiało nad nią nieokreślone niebezpieczeństwo. Oczywiście to nie musiało niczego oznaczać i prawdopodobnie nic nie znaczyło. Zima, pusta droga, las i samotnie idąca młoda kobieta – wszystko to sprawiało, że człowiek odruchowo spodziewał się wyskakującego z krzaków mordercy”.

Wkrótce przychodzi kolejny filmik, dający więcej wskazówek, ale to wciąż za mało, aby zidentyfikować kobietę i rozstrzygnąć, czy rzeczywiście jej coś zagraża („To właśnie problem. Nie mamy prawie żadnych konkretów, tylko same pytania i spekulacje”). W końcu Krystyna dostaje wiadomość od Najdera. Wie, w jakim mieście przebywa blondynka z filmików i jest gotów ją uratować. Ta bohaterska eskapada kończy się tragicznie. Dorota Podgórska zostaje zamordowana, podobnie jak Miłosz Najder. Czy to ona się broniła, a on był stalkerem? Policja umarza śledztwo, twierdząc, że sprawca został zabity przez ofiarę, zanim ta zmarła. Ale co tam się właściwie wydarzyło?
Krystyna podejmuje się śledztwa na prośbę zrozpaczonej siostry Najdera. Pomaga jej Olgierd Darski, dawniej sprzedawca sprzętu AGD, obecnie pisarz, autor dwóch niezbyt poczytnych książek, aktualnie opiekujący się schorowaną ciocią, która wylądowała w szpitalu. Godzi się współpracować z Krystyną. Dociera do kolejnych osób: paczki przyjaciół ofiary, jej sąsiada, jej byłego męża, a w końcu rodziców – jako rzekomy autor piszący książkę typu true crime. Zagadka jest przednia. Szybko okazuje się, że Dorota Podgórska już dawniej była nękana przez stalkera. Ale podobno sobie z nim poradziła – tak ogłosiła w internecie. Czyżby w końcu ją dopadł?

Kryminały Anny Kańtoch poza dobrymi intrygami wyróżniają się także ciekawym psychologicznym rysunkiem postaci. Doskonale wypada portret nieszczęsnego Miłosza Najdera – pozostającego na marginesie, wykluczanego, tak bardzo marzącego o miłości i uznaniu, że aż osaczającego obiekty swoich uczuć. Pomimo najlepszych intencji odpychał od siebie ludzi. Jego powieściowym przeciwieństwem jest Olgierd Darski – człowiek pełen uroku, nieco wygodnicki, podobno pozbawiony ambicji i odkrywający się na nowo w roli detektywa (to bardzo ciekawy bohater – wcale się nie zdziwię, jeśli Anna Kańtoch poświęci mu kolejną kryminalną serię). Sama Krystyna, choć ostatecznie osiąga sukces, zmaga się z tym, co nieuchronne („przez twarz starszej pani przemknął cień niezadowolenia, może czegoś więcej: świadomości, że niezależnie od tego, jak bardzo by się starała, pod pewnymi względami ludzie młodsi od niej zawsze ją wyprzedzą”). Świetnie wypadają także postacie drugoplanowe i epizodyczne: Aneta, Urbasiowa, ciocia Olgierda, Jeremi, wnuk Krystyny, czy Renata, siostra Miłosza. A Dorota Podgórska? To kobieta mocno niejednoznaczna: niby charyzmatyczna, zdecydowana, podziwiana, ale…
Historia wciąga, więc książka przez to jest z tych „nieodkładalnych”. Intryga wydaje się pełna niewiadomych, a koniec końców okazuje się bardzo prosta, gdy zwróci się uwagę na pewne szczegóły. Jak w klasycznych kryminałach Agathy Christie – której książki swoją drogą bardzo ceni Krystyna – wszystkie puzzle do siebie pasują. Rozwiązanie zagadki jest satysfakcjonujące – zaskakuje, zakrawa niemal na grecką tragedię. Możliwe, że pozostawi czytelnika z dużym ładunkiem smutku.
Anna Kańtoch po raz kolejny pokazała pisarską klasę. Zima pożegnanych to jedna z najlepszych jej książek. A choć pory roku już się skończyły, mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze z Krystyną Lesińską.
Źródło cytatów: Anna Kańtoch, Zima pożegnanych, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2026.
