Napiszesz dramat czy kryminał?

Napisać kryminał? A może dramat obyczajowy? Przed takim dylematem staje Anna Płaza, redaktorka, główna bohaterka powieści Marii Gąsienicy-Zawadzkiej „Ciemiężyca”. Radzi się brata, a on pomaga jej ułożyć fabułę pierwszej powieści. Zobaczcie, co z tego wyszło!

Młoda redaktorka Anna Płaza – bohaterka thrillera Marii Gąsienicy-Zawadzkiej Ciemiężyca – powraca do rodzinnego Zakopanego, aby zaopiekować się matką po wypadku. Postanawia też napisać książkę. Na początek myśli o czymś autobiograficznym, ale brat podczas rozmowy w barze kieruje jej myśli na zupełnie inne pisarskie tory. Obserwują oni dwoje innych ludzi z baru:

„- Może napiszę o nich powieść? Co ty na to?
– O barmanie i jego szefowej? – Unosi brwi.
– Myślisz, że to szefowa?
– Przecież widać.
– No dobra, pewnie masz rację. Więc tak, o barmanie i jego szefowej. Powieść o miłości, dla której nie było granic ani przeszkód.
– Granic może nie, ale przeszkody by były. – W jego głosie brzmi pewność, która mogłaby świadczyć o tym, że sam kiedyś znalazł się w takiej sytuacji.
– Niby jakie? – Krzyżuję ręce na piersi i czekam z ciekawością na ciąg dalszy.
– Na pewno jego matka nie byłaby szczęśliwa, gdyby przyprowadził taką kobitę do domu. sama widzisz, różnica wieku między nimi jest spora. A poza tym spójrz na nią. To babka, która wie, czego chce, a on to jeszcze dzieciak.
– Racja. W takim razie to będzie dramat.
– Siostra, ty mi tu żadnych dramatów nie pisz, to się nie sprzedaje. Napisz lepiej kryminał.
– Ja? Kryminał? – pytam zaskoczona.
– Tak. Już dawno miałem ci powiedzieć, żebyś w to poszła. To się teraz czyta, to się sprzedaje. Patrz na tego Mroza czy Małeckiego. Ludzie to lubią. Kręci ich zbrodnia i mroczna strona ludzkiej psychiki.
– A z ciebie od kiedy jest taki ekspert od literatury?
– Od dzisiaj. Anka, ja nie żartuję. Napisz kryminał. Choćby o tej parce za barem. On się w niej zakochuje, ale ona się nim bawi, bo dla niej jest tylko kolejnym kolesiem do zaliczenia. I teraz możesz wybrać: albo on zabije ją, bo nie zniesie odrzucenia, albo ona zabije jego i okaże się seryjną morderczynią, modliszką, która wabi młodych mężczyzn, a potem się ich pozbywa”.

Anka beszta brata za wariactwa, uważa pomysł za durny, ale ziarno inspiracji zostało już zasiane: „Mój wzrok ciągle biegnie za bar. Do chłopaka i jego szefowej. Po chwili łapię się na tym, że tworzę w głowie fabułę powieści, w której zazdrość prowadzi do morderstwa doskonałego”.

Jak poszło Annie z powieścią? O tym już niebawem na blogu. A więcej o Ciemiężycy pisałem w rubryce: Z pisarskiej półki.

A może i wy pracujecie nad własną powieścią? Zaprezentujcie ją na Pracy nad Tekstem. Najbliższa edycja rusza 15 kwietnia:

https://www.pasjapisania.pl/kurs-praca-nad-tekstem.html

Zapraszamy!

Źródło cytatów: Maria Gąsienica Zawadzka, Ciemiężyca, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2025.

Dodaj komentarz