Komisarz Tamara Swoboda powraca! Dawna szkolna koleżanka Tamary zgłasza zaginięcie swojej przyjaciółki. Skąd ten niepokój? Przecież Lena Grażyńska miała jedynie wyjechać na wakacje. Jednak wkrótce zostaje znalezione jej ciało. Co Lena ukrywała?
Komisarz Tamara Swoboda dała się poznać czytelnikom w 2025 roku, w drugiej książce Małgorzaty Podstawnej, absolwentki kursów Pasji Pisania – W martwym punkcie. Powieść została świetnie przyjęta przez czytelników, podobnie jak jej bohaterka – zdeterminowana, bezkompromisowa, próbująca radzić sobie w zmaskulinizowanym świecie. W finale W martwym punkcie Tamara została postrzelona. Tylko czy to na pewno był Marek – jej były partner policyjny i życiowy? A może to nie on pociągnął za spust? Czyżby ktoś chciał go wrobić?

„Nic tak nie odsłania mrocznych stron człowieka, jak żądza zemsty za krzywdę.”
W Goryczy prawdy Tamara po rekonwalescencji wraca do pracy. Nie jest jej łatwo – i niepewność, traumy nie tylko związane z niedawnym napadem, będą regularnie powracać.
„Choć fizycznie zaskakująco szybko dochodziła do siebie, psychicznie czuła się, jakby coś w niej pękło. Myśli o śmierci stały się dla niej bardziej realne niż kiedykolwiek wcześniej. Była jeszcze bardziej świadoma, że każdy dzień może być ostatnim, a to zmieniło jej podejście do życia i pracy. Myślała o zakończeniu kariery w policji, chociaż w głębi duszy zawsze wiedziała, że nie potrafiłaby porzucić tej pracy. To, co robiła, było pasją, a pasje potrafią przezwyciężyć nawet najtrudniejsze chwile. (…) To, co robiła, miało znaczenie”.
Przychodzi do niej Patrycja Kamińska, dawna koleżanka z czasów szkolnych. Chce zgłosić zaginięcie swojej przyjaciółki Leny Grażyńskiej, dyrektorką zarządzającą jednostki badawczej katowickiego LabLeku. Tylko, że Lena miała zamiar wyjechać na wakacje. Nawet mąż Leny, ceniony ginekolog, nie odczuwa niepokoju. Za to wkrótce wychodzi na jaw, że Grażyńska była trudną szefową, a w LabLeku dochodziło do mobbingu. Czy zniknięcie Grażyńskiej ma podłoże zawodowe? Wkrótce zostaje znalezione jej ciało. Okazuje się, że kobieta rzeczywiście wykupiła bilet na lot, ale nie wsiadła na pokład samolotu.

Jako kryminał Gorycz prawdy sprawdza się znakomicie. Na początku nie wiadomo, czy zgłoszenie zaginięcia jest zasadne. Tymczasem historia okazuje się piętrowa – tutaj nic nie jest do końca jasne, a każda z zaangażowanych osób ma coś do ukrycia. Wyznacznikiem pióra Małgorzaty Podstawnej staje się obrazowanie świata (w tym przypadku akurat są to Katowice) jako miejsca pełnego fałszu, zakłamania i cierpienia. Na porządku dziennym są zdrady małżeńskie, romanse, przemoc w związku, pozorowane przyjaźnie, mobbing, bolesne utraty. Ludzie noszą maski dla własnego komfortu lub osiągnięcia rozmaitych celów. Bywają nieszczęśliwi, ale też niebezpieczni. Również ofiara – Lena Grażyńska – jawi się jako ktoś niejednoznaczny. Czy otrzymała władzę, której nie umiała używać inaczej niż przeciwko innym (gosposia powie o niej: „Nie przepadałam ani za nią, ani za jej metodami traktowania ludzi”)? A może odezwało się w niej traumatyczne dzieciństwo w alkoholowym domu, bez kontroli? Śledczy dochodzą do takiego przekonania: „Na pewno jej życie było jednym wielkim chaosem. Ale w tym chaosie musimy znaleźć jakąś logikę, coś, co naprowadzi nas na odpowiedzi”. Z kolei Kamińska powie:
„- Lena była szanowana przez większość osób, z którymi miała kontakt. Ale ja wiedziałam, że ma pewne tajemnice.
– Jakie tajemnice?
– Nie znam szczegółów, ale czasem widziałam w jej oczach smutek, jakby miała coś na sumieniu”.

To świat po trosze chandlerowski, ale dostosowany do polskich realiów. Bardzo konsekwentny w kreacji. Tamara ma coś w sobie z bezkompromisowości Philippa Marlowe’a. Dodatkowo musi się mierzyć z niechęcią niektórych członków zespołu, zwłaszcza Tumińskiego, prostaka i mizogina (to on powie: „Nie dam sobą pomiatać, nie będę, kurwa, na każde jej zawołanie. Odebrała mi stanowisko, tobie zresztą też. zobaczysz, zniszczy i mnie, i ciebie. Prawda jest taka, że sukom nie można ufać”). Sama Tamara próbuje się odnaleźć w tej sytuacji:
„Kilka razy była świadkiem, tu, w komendzie wojewódzkiej , zachowań, które nie przeszłyby bez echa, gdyby ich bohaterką była kobieta. Wiedziała, na co się pisze, wstępując do policji. I rzeczywiście, było znacznie lepiej niż na początku. Tak w tej robocie, jak i z nią samą. Nie czuła już potrzeby udowadniania swojej wartości, ani nie zamierzała walczyć o uznanie i szacunek. Była świadoma, że jest równie kompetentna i zdolna jak jej koledzy, a może nawet bardziej. Postanowiła robić swoje”.
Małgorzata Podstawna w Goryczy prawdy odważnie i wiarygodnie porusza trudny temat mobbingu. Opinie pracowników są podzielone. Grażyńska była wymagającą szefową, ale czy nie miała prawa wymagać? „Ludzie, którzy mają problem z presją, zawsze będą szukać wymówek” – powie ktoś. „Phi, to nie jest przedszkole. Jeśli komuś coś nie pasuje, może zmienić pracę, prawda?” – powie kto inny. Jedna z pracownic stwierdzi: „Dla mnie zawsze była w porządku. Potrafiła i pochwalić, i premię dać”, ale już inna: „Widziała tylko potknięcia”. Fragmenty, w których ofiary mobbingu zwierzają się z tego, co je spotkało, wypadają naprawdę przejmująco.

„Zaczęła mnie krytykować publicznie, mówiła na zebraniach, że przeszłam na tryb oszczędnościowy, i że nie jestem już tym samym wydajnym pracownikiem, co kiedyś. Albo sugerowała, że wpływam źle na cały zespół, bo co to za problem poświęcić godzinę, dwie dłużej, kiedy projekt jest w kryzysie? (…) Przez całe dnie dostawałam setki wiadomości, czasem nawet późnym wieczorem, z poleceniami drobiazgowych korekt. Przy każdym spotkaniu znajdowała pretekst, żeby mnie oskarżyć o zaniedbanie”.
Rozwiązanie tej sprawy okaże się zaskakujące. Jednak dobre współczesne kryminały oferują czytelnikom coś więcej niż zagadkę do rozwiązania – książki Małgorzaty Podstawnej również wpisują się w ten trend. To kryminał z głębią, rzecz o mobbingu, zagubieniu, ale i zemście („Ludziom się czasem wydaje, że zemsta jest jedynym sposobem, by nadać sens temu, co nas spotyka. Tyle że, to tylko złudzenie”). I w gruncie rzeczy bardzo smutna historia. Do tego dojrzała warsztatowo, napisana naprawdę na wysokim poziomie – Małgorzata Podstawna świetnie rozwija się jako pisarka.
A już niebawem będziecie mogli wygrać Gorycz prawdy w kolejnym blogowym konkursie.
Źródło cytatów: Małgorzata Podstawna, Gorycz prawdy, Wydawnictwo Prozami, Warszawa 2026.
