Dziś w cyklu „Z pisarskiej półki” mam dla was kolejną książkę Lily King, pisarkę znaną wam z powieści „Kochankowie i pisarze”. W „Królu serce” Jordan stopniowo rozwija ambicje pisarskie. Ważni na tej drodze okażą się dwaj mężczyźni…
Lily King powraca z kolejną bardzo pisarską powieścią! Pamiętajcie poprzednią – Kochankowie i pisarze, której narratorką była aspirująca pisarka Casey Peabody? Pisałem o tej książce w „Lekturze na weekend”, a całkiem niedawno przypomniałem o niej w cyklu „Z pisarskiej półki”. Teraz Lily King proponuje czytelnikom kolejną powieść mocno zanurzoną w świecie literatury – Król serce. Czy i tam spotkacie Casey? Przekonajcie się sami!

„Piszę krótkie opowiadanie, raptem pięć stron, pierwsze, jakiego nie musiałam przygotowywać na zajęcia. Podoba mi się. Ma jakiś inny klimat. I czuję, że jest całkowicie moje”.
Tym razem narratorką jest Jordan – studentka nazwana tak przez kolegów na cześć bohaterki Wielkiego Gatsby’ego. Poznaje dwóch mężczyzn: Sama i Yasha, najlepszych przyjaciół. Dzięki nim Jordan rozwija się intelektualnie – toczą długie rozmowy o literaturze, kondycji świata i człowieka oraz o życiu. Jednak nie tylko o rozmowy tu chodzi. Jordan – szczęśliwa i zaangażowana – testuje siłę pierwszych uczuć. Jednak zamknięty w sobie i pełen zahamowań Sam, bardzo ją rani („Rozumiałam, że Sam i ja pójdziemy po ukończeniu studiów własnymi ścieżkami, miałam jednak nadzieję, że z Yashem zostaniemy przyjaciółmi, przyjaciółmi na całe życie”). Jordan zwraca się w stronę Yasha. Między tą dwójką rozkwita wielkie uczucie, a jednak Jordan będzie musiała konkurować o Yasha z jego najlepszym przyjacielem. Jednak sam Yash też się pogubi we własnych uczuciach i w życiu – Jordan zapłaci za to pewną cenę.
W następnej części przenosimy się przez dekady do przyszłości i widzimy Jordan jako dorosłą kobietę, żonę i matkę i przede wszystkim pisarkę. Po latach spotyka się z miłością swojego życia. Jak przebiegnie ta konfrontacja? Czy Jordan zdradzi ukochanemu pewien sekret z przeszłości? Akcja nieco skacze. Z kolei końcowe partie powieści rozgrywają się w cieniu nieubłaganej śmierci. Jordan spotyka się z Yashem i Samem w szpitalu, przytłoczona również własną tragedią.

Król serce to swoista Love story Ericha Segala we współczesnej odsłonie. Opowieść o obezwładniających uczuciach, próbie dopasowania, o bezsilności wobec tego, co nieubłagane: śmierci, rozstań z niedojrzałości. Historia Jordan angażuje. Sporo tu niedopowiedzeń. Można się zastanawiać, dlaczego bohaterowie podejmują takie, a nie inne decyzje, można im kibicować. Czyta się lekko mimo niełatwej tematyki. Całość jest kameralna, jakby wyciszona i spokojna mimo miotających Jordan, Yashem i Samem emocji.
W porównaniu do Kochanków i pisarzy, samo pisanie, tworzenie, schodzi na nieco dalszy plan, aczkolwiek wciąż jest obecne. Nie brakuje tu ciekawych pisarskich scen (doskonała jest na przykład ta, w której Jordan rozmawia ze swoją mentorką o pisaniu) czy fragmentów bądź takich mówiących o wadze literatury („Dobra powieść, naprawdę dobra powieść, nie tylko przekazuje konkretne, fikcyjne doświadczenie, zmienia też i wzmacnia sposób, w jaki doświadczasz własnego życia podczas jej czytania. I zachowuje to jak w kapsule czasu”). Niemniej tym razem Lily King eksponuje miłość samą w sobie, choć rozgrywającą się w cieniu literatury. Podczas spotkania autorskiego Jordan powie:
„gdzie bylibyśmy, gdyby nie miłość? Myślę, że to jedyna forma nadziei, jaką mamy. Jeśli chcemy przetrwać. Ile warte byłyby pozostałe cnoty bez miłości? (…) Otello ufa Jagonowi, a nie Desdemonie. Społeczeństwo, w którym żyje Anna Karenina, nie pozwala jej być z Wrońskim. Miłość nie jest słabością. Ludzie stają jej na drodze. To ludzie są słabi i niebezpieczni, nie miłość”
I właśnie o miłości (a może czymś, co myli się z miłością?) traktuje głównie Król serce. Jednak to nadal dość pisarska książka, a przy tym ciekawie niejednoznaczna proza. Warto zajrzeć na chwilę do tego świata i do Jordan znajdującej się na różnych etapach życia!
Źródło cytatów: Lily King, Król serce, tłum. Dominika Chylińska, Wydawnictwo Znak, Kraków 2026.
