Percy jako dorastająca dziewczyna przez lata przyjeżdżała do uroczego domku nad jeziorem. Tam zawarła znaczące przyjaźnie, odkryła się na nowo. Jednak stało się coś, po czym na zawsze odcięła się od tego miejsca. Teraz, już jako trzydziestolatka, może wrócić do wakacyjnego raju dzieciństwa.
Mity greckie – te barwne, poruszające i dramatyczne opowieści – właściwie nigdy nie odeszły do lamusa. Udowadnia to właśnie sztuka. Rozmaici twórcy – pisarze, filmowcy czy malarze – opierają na nich swoje książkowe, filmowe czy malarskie opowieści. Często te najciekawsze realizacje stanowią uwspółcześnienie dawnego mitu i pokazują jego uniwersalny charakter. Carley Fortune w powieści Każde kolejne lato – niedawno zekranizowanej pod tytułem Każdy kolejny rok – przerabia jeden z mitów na modłę współczesną.

„- Wróciłaś do domu.
Zaciskam mocno powieki.
Wróciłam do domu.”
Persephone Fraser, narratorka powieści, ma trzydzieści lat i w pewnej mierze jest spełniona. Pracuje jako dziennikarka (porzuciła dawne marzenia o zostaniu pisarką). Radzi sobie coraz lepiej z nękającymi ją od kilkunastu lat atakami paniki. Nie umie utrzymać związku, ale nie jest to dla niej tragedia. Tak, pozornie jest spełniona, lecz w gruncie rzeczy pozostaje samotna (choćby mimo obecności najlepszej przyjaciółki). Nie umie również zapomnieć o przeszłości i o tym, co się niestety skończyło. O miłości jej życia, o miejscu, które naprawdę było jej kawałkiem świata. Jak tłumaczy:
„Prawda jest taka, że odkąd w wieku trzynastu lat zakochałam się w jeziorze, domku i otaczającym go buszu, nie czuję się już dobrze w mieście. Mimo to przez większość czasu staram się o tym nie myśleć. Nie mam na to czasu. Świat, który dla siebie stworzyłam, wypełniają szczelnie czynności związane z w mieście: siedzenie do późna w biurze, zajęcia na siłowni i liczne brunche. I w zasadzie to lubię. Nabity po brzegi grafik daje mi radość. Co jakiś czas jednak łapię się na tym, że fantazjuję o opuszczeniu miasta – o tym, że znajduję nad wodą mały domek, w którym mogłabym pisać, dorabiając sobie jednocześnie w restauracji, żeby mieć z czego opłacić rachunki… i wówczas zaczyna mi się robić dziwnie ciasno we własnej skórze, całkiem jakby moje życie kompletnie do mnie nie pasowało.”

Teraz może powrócić do tego świata, do prawdziwego domu, choć w trudnych okolicznościach. Zmarła Sue Florek, kobieta o polskich korzeniach, robiąca wspaniałe pierogi. Prywatnie to matka Sama i Charliego (pierwszy to dawny ukochany Percy). Narratorka sama traktowała Sue jak własną zastępczą matkę, choć już dawno nie miała do tego prawa – nie po tym, jak ona i Sam się rozstali. Percy właściwie sama spowodowała to rozstanie – za co zapłaciła wysoką cenę. Decyduje się pojechać na pogrzeb Sue i skonfrontować z błędami przeszłości. Czy może jeszcze odzyskać miłość?
Imię bohaterki nie jest przypadkowe. Persefona to bogini świata podziemnego i opiekunka dusz zmarłych (inaczej zwana Korą lub Prozerpiną). Mit o Demeter i Korze wyjaśnia następstwa pór roku. Persefona, ukochana córka swojej matki Demeter, bogini płodności i urodzaju, zerwała kwiat narcyza i została uprowadzona przez Hadesa do podziemnego świata. Odtąd pół roku (jesień i zimę), spędzała w labiryntach Hadesu, a pół roku na Olimpie – wówczas jej uradowana matka zsyłała na świat wiosnę i lato, które znów przechodziło w jesień wobec nadchodzącego rozstania.
Jak uwspółcześniła tę opowieść Carley Fortune? W Każdym kolejnym lecie (tytuł też odwołuje się do mitologicznego pierwowzoru) Percy to rozpieszczona córka swoich rodziców, pary wykładowców (mama wykłada socjologię, a tata mitologię grecką), którzy niczego jej nie odmawiają. Zafascynowana jest tym, co mroczne, czasem obrzydliwe – namiętnie ogląda horrory, przez co po pewnym incydencie doznaje ostracyzmu wśród kolegów. Nad jeziorem znajduje lepszy świat, swój świat. Sama, który ją akceptuje, bardziej przebojowego i bezkompromisowego Charliego, który ma dla niej sporo sympatii. Co ciekawe, w tym retellingu w rolę Demeter nie wchodzi matka Persefony, tylko Sama, czyli Sue, dająca innym pożywienie („karmiąca ludzi, których kocha”). Rolę demonicznego Hadesa pełni tutaj Charlie. Każde lato nad jeziorem to rozkwitające uczucia, nowe aktywności, odbudowanie wiary w siebie (tu pojawia się wątek pisarski – Percy próbuje pisać opowiadania grozy, a Sam ją wspiera, jest jej betareaderem i największym fanem (na piętnaste urodziny ofiarowuje jej notatnik, w którym pisze „Specjalnie na twoją następną genialną opowieść”). Stare życie – tak jak w opowieści mitologicznej – zostaje zapomniane (na przykład chłopak narratorki, Mason, na wakacjach nie jest w stanie do niej dotrzeć emocjonalnie: „Dzwonił, żeby ze mną pogadać, średnio raz w tygodniu i sądzę, że gdyby nie to, kompletnie bym o nim zapomniała – tak samo jak zapominałam niemal o wszystkim innym, co związane z miastem, gdy przebywałam nad jeziorem”). Nic dziwnego, że pod koniec każdego lata Percy nie chce wracać do swojego drugiego życia, odpowiednika mrocznego Hadesu, w którym znów można czuć się zbyt samotnie.

„- Jestem przybita tym, że kończy się lato, Nie chcę jutro wracać do domu.
Trącił mnie kolanem.
– Ja też nie chcę, żebyś wyjeżdżała”.
Te nawiązania mitologiczne, wcale zmyślne, to największa siła Każdego kolejnego lata. W gruncie rzeczy jest to romans i tutaj gatunek okazał się nieco ważniejszy niż inspiracja. Wszystko się właściwie kręci wokół docierania się do siebie głównych bohaterów, kolejne letnie wakacje bywają do siebie podobne. Fortune brakuje miejsca na ciekawsze rozwinięcie pozostałych postaci, wątków pobocznych czy ważnych scen (choćby sprzedaży domku letniskowego). Z kolei kiedy główna bohaterka przyjeżdża na pogrzeb Sue, wszelkie przeszkody do ewentualnego powrotu do siebie po latach szybko znikają. Wystarczy jedna rozmowa, aby unieważnić czas rozłąki. Można też odnieść wrażenie, że bohaterowie – czy to nastoletni czy trzydziestoletni – pozostali na tym samym poziomie (Charles mówi do Percy: „- Nic się nie zmieniłaś, wiesz? I chyba mnie to przeraża!”). Niemniej ci, którzy lubią wzruszające romanse, powinni być usatysfakcjonowani. Każde kolejne lato pasuje na ten letni czas.
A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o inspiracjach, zapraszam na Kurs Inspiracje, który ruszy już 18 lipca:
https://www.pasjapisania.pl/kurs-inspiracje.html
Do zobaczenia!
Źródło cytatów: Carley Fortune, Każde kolejne lato, tłum. Anna Hikiert-Bereza, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2026.
Źródło grafiki: https://www.elle.pl/kultura/milion-sprzedanych-egzemplarzy-i-81-mln-wyswietlen-na-tiktoku-tego-lata-adaptacja-viralowej-powiesci-ma-szanse-podbic-prime-video/
