Podglądaj, podsłuchuj i pisz

Lata 70. Dorastający Harrison Burns – częściowy narrator powieści „Sezon w czyśćcu” Dominicka Dunne’a – jeszcze nie wie, że w przyszłości zostanie pisarzem. Na razie obserwuje zamożną rodzinę Bradleyów, która zaprosiła go do swego domu. A przecież – jak się dowiaduje od kogoś postronnego – często właśnie od obserwacji zaczyna się pisanie…

Sezon w czyśćcu Dominicka Dunne’a to zapomniana powieść (choć parę lat po premierze zekranizowana pod tytułem Na śmierć i życie – powyżej zdjęcie z filmu). Przedstawia mroczną stronę american dream. Częściowym narratorem jest Harrison „Harry” Burns. Jako nastolatek był zafascynowany swoim przyjacielem Constantem Bradleyem z zamożnej rodziny o irlandzkich korzeniach. Bradleyowie zrealizowali ten amerykański schemat „od pucybuta do milionera”. Teraz zapraszają Harry’ego do swojego świata. On jest coraz bardziej oczarowany tą rodziną i gotów zrobić dla niej wiele. Nie znaczy to, że pozostaje ślepy na pewne grzeszki i uchybienia. Pewna bohaterka – dojrzała, rozsądna kobieta, również obserwująca tę rodzinę z zewnątrz i mająca świadomość, co się kryje za uładzonym wizerunkiem – wysuwa pewne przypuszczenie. Zobaczcie:

„- Byłeś wtedy koło basenu, prawda, kiedy rozmawialiśmy z Geraldem? Widziałam, czytałeś książkę, ale wiedziałam, że słyszysz. Gerald cię nie widział. Przypuszczam, że pewnego dnia napiszesz o nich książkę. W gruncie rzeczy są fascynujący na swój irlandzki sposób. Och, tacy są z tego dumni. Ale zaobserwuj ich za dwadzieścia lat. Nawet wcześniej. Piętnaście, może dziesięć. Wszyscy w tym kraju ich poznają. Zapamiętaj moje słowa. Powtórz mi swoje imię. Jestem zupełnie beznadziejna z imionami.
– Harrison. Harrison Burns.
– Och, oczywiście, Harrison.
– Nie zrobię tego – powiedziałem.
– Czego nie zrobisz?
– Nie będę o nich pisał. To moi przyjaciele.
– Byłbyś ostatnim głupcem, jeśli tego nie zrobisz. Czym jest pisanie, jeśli nie utrwalaniem tego, co widzisz, o czym wiesz? Oglądasz z lotu ptaka powstawanie dynastii. Zapamiętaj wszystko. Prowadź dziennik. Wszystko ci się kiedyś przyda. Chciałabym sama pisać. Skontaktuj się ze mną, kiedy nadejdzie czas. Dopowiem ci niektóre rzeczy.
Patrzyłem na nią, wstrząśnięty tym, co wydawało mi się nielojalnością wobec rodziny, która płaciła moje czesne w Milford i przytuliła mnie do piersi. Nie chciałem jednak, żeby przestała mówić. Byłem rozdarty między pragnieniem dowiedzenia się wszystkiego, co możliwe o Bradleyach i niechęcią przyjmowania tej wiedzy od odrzuconej kochanki”.

Harrison został pisarzem – ale czy napisał książkę o Bradleyach? Przekonajcie się sami. A jego rozmówczyni ma rację: zaczyna się od obserwacji, skrzętnego notowania, szukania inspiracji. Chcecie się dowiedzieć więcej? Zapraszam na mój Kurs Inspiracje, którego najbliższa edycja rusza 18 lipca:

https://www.pasjapisania.pl/kurs-inspiracje.html

Zapiszcie się! Mamy jeszcze miejsca!

Źródło cytatu: Dominick Dunne, Sezon w czyśćcu, tłum. Andrzej Kołodyński, Wydawnictwo „bis”, Warszawa 1994.
Źródło grafiki: https://mubi.com/en/pl/films/a-season-in-purgatory

Dodaj komentarz