Dziś premiera powieści „Acidland” – pierwszej książki Krzysztofa Kraińskiego, absolwenta kursów Pasji Pisania. To gangsterska odyseja odbywana na kwasie. Kim jest Sygnet i czy zdoła ocalić dwa życia – swoje własne i cudze?
To dla nas zawsze święto, kiedy ukazują się książki naszych kursantów. A dziś ma premierę Acidland debiutancka powieść, porywający thriller Krzysztofa Kraińskiego. Ukazał się nakładem Wydawnictwa Sine Qua Non.

W biogramie Krzysztofa (na zdj.) przeczytamy: „Najpierw czytał. Do końca liceum wypożyczył z osiedlowej biblioteki wszystkie książki: od Niziurskiego, przez scenariusze Bergmana, po prozę Bratnego. Gdy to zrobił, postanowił, że będzie pisać – najchętniej tak, jak pierwszy z tych autorów. Nie przypuszczał, jak wiele odwagi to wymaga. Sporo czasu minęło, zanim zrozumiał, że nie chodzi o to, by nie czuć lęku przed pisaniem, tylko by nauczyć się nad tym lękiem panować. Amatorsko gra na gitarze. Uwielbia interaktywne plany miast z naniesionymi przedwojennymi mapami. Jest niezły w scrabble. Dużo spaceruje”.
Krzysztofa poznałem w lipcu 2018 roku podczas kursu Pasja Pisania I – człowieka ambitnego, zdolnego, gotowego do szlifowania warsztatu, aby osiągnąć swój pisarski cel. Pierwsze rozdziały powieści szlifował na Pracy nad Tekstem pod moim przewodnictwem we wrześniu 2019 roku. Później rozwijał się pisarsko – i oczywiście swoją powieść – w kolejnych szkołach pisarskich i na warsztatach.
Trójmiasto, 1999 rok. Pod klubem jeździeckim w Sopocie padają strzały. Ginie Dzikus, król pomorskiego półświatka. Jego córce Lilce cudem udaje się uniknąć tego samego losu. Wszystko dzięki Sygnetowi, gangsterowi na najgorszym tripie w życiu, który staje się jedynym obrońcą dziewczynki. Ścigają ich typy spod ciemnej gwiazdy, ambitny prokurator, skorumpowana policja i widma przeszłości.
Rozpoczyna się desperacki pościg przez mroczne Żuławy, podczas którego narkotyczne wizje zacierają granicę między rzeczywistością a fikcją. W trakcie ucieczki Sygnet zaczyna rozumieć, że nie może ufać nikomu – nawet sobie.
Bo w Acidlandzie może zdarzyć się wszystko.

A oto fragment powieści:
„Lilka przekręciła się na bok, by lepiej widzieć w ciemności twarz Sygneta.
– No a ty? Nie boisz się? – spytała.
– Czego?
– Że umrzesz.
– Bałem się, kiedy szedłem z chłopakami na pierwszą akcję – przyznał. – Musiałem to sobie jakoś ułożyć w głowie. Miałem wtedy rozkminę, że tak naprawdę to już zdechłem. Że mnie nie ma. I nikt nie będzie za mną płakał ani nie zapali za mnie świeczki na Wszystkich Świętych. Przecież tylu kumpli, co już nie żyje, nie ma nawet grobu, więc w czym problem? Nie mam dla kogo żyć, czyli mogę spokojnie umrzeć. Od tamtej pory się nie boję.
Lilka poruszyła się na derce.
– Teraz masz dla kogo żyć – zwróciła mu uwagę.
– Nie kumam…
– Masz mnie.”
Krzysztof, w imieniu całego zespołu Pasji Pisania serdecznie gratuluję ci imponującego sukcesu, na który solidnie zapracowałeś! To kolejny – jak dotąd najważniejszy – przystanek na twojej pisarskiej drodze. Czekam na kolejne książki!
Źródło cytatów: Krzysztof Kraiński, Acidland, Wydawnictwo SQN, Warszawa 2026.
