Można się dziwić, jak niewiele brakowało, aby powieść Przeminęło z wiatrem nigdy nie ujrzała światła dziennego! Mąż Margaret Mitchell bardzo naciskał, aby zajęła się pisaniem. Podejrzyjcie słynną amerykańską pisarkę przy pracy.
Wiele rozdziałów biografii Anne Edwards Nie przeminęło z wiatrem zostało poświęconych pisaniu przez główną bohaterkę, Margaret „Peggy” Mitchell, jej opus magnum. Nie było to takie proste. Choć Mitchell miała doświadczenie jako dziennikarka, brakowało jej wiary we własne zdolności pisarskie. Dopiero gdy stworzyła pierwsze próbne strony, docenione przez jej męża-redaktora, nabrała większego przekonania do swojej pracy. Zobaczcie:

„Pierwszego dnia Peggy napisała około siedmiu stron, ostatnią scenę książki. Po powrocie Johna przeczytała mu je, następnie on przeczytał je sam, po czym długo rozmawiali o akcji i bohaterach. Tym razem John nie tylko zachęcał żonę do dalszego pisania, ale był wręcz pełen entuzjazmu. Przejrzał napisany fragment i porobił niewielkie poprawki gramatyczne oraz stylistyczne.
Następnego ranka Peggy wstała wcześnie, przepisała wczorajsze strony, wprowadzając poprawki Johna oraz swoje własne, po czym po prostu przeskoczyła do początku akcji, w czasy jeszcze przed wojną. (…) W ciągu mniej więcej tygodnia ukształtował się jej sposób pracy. Spędzała przy pisaniu sześć do ośmiu godzin dziennie, czasem dłużej. (…) W przeciwieństwie do legendy, jaka narosła wokół jej pisarstwa w późniejszych czasach, Peggy nie tworzyła swojego dzieła w sposób chaotyczny. Po napisaniu ostatniego rozdziału zabrała się do reszty w mniej więcej chronologicznym porządku, a rozdziały pozostawione na później zostały zaopatrzone w szkice i notatki wyjaśniające.
Dla każdej postaci, bez względu na to jak mało znaczącej, Peggy zakładała fiszkę w kartotece, którą utrzymywała w większym porządku i staranności niż sam maszynopis. (…) Dziennikarski daszek na czole oraz męskie spodnie miały najprawdopodobniej przywołać atmosferę pokoju redakcyjnego. Jej podejście do pracy było całkowicie profesjonalne i stworzony później obraz damy z Południa siedzącej w domowych pieleszach i piszących w wolnym czasie dla przyjemności był tylko legendą”.
Jak wam się podoba ten wizerunek? Zachęcam do lektury całej biografii.
Peggy Mitchell niewątpliwie wiele zawdzięczała swojemu mężowi. Od pierwszego czytelnika wiele zależy! Pamiętajcie, że na kursach Pasji Pisania wasze teksty przejrzą profesjonaliści, a także inni pasjonaci pióra. Pokażcie nam swoje powieści na najbliższej edycji Pracy nad Tekstem, która rusza 21 stycznia:
https://www.pasjapisania.pl/kurs-praca-nad-tekstem.html
Zapraszamy was i waszych bohaterów!
Źródło cytatów: Anne Edwards, Nie przeminęło z wiatrem, tłum. Anna Soszyńska, Rachocki i s-ka, Pruszków 1995.
Źródło grafiki: https://www.irishamerica.com/2000/12/margaret-mitchells-lasting-gift/
