Kilka dni temu miała miejsce premiera drugiej książki Pauliny Klimańskiej-Nowak, absolwentki kursów Pasji Pisania: „Embrion”. Tym razem – inaczej niż w debiutanckiej „Kądzieli” – historia rozgrywa się w odległej przyszłości.
To dla nas zawsze wspaniałe dni, kiedy nasi absolwenci wydają swoje książki. Paulina Klimańska-Nowak debiutowała w 2024 roku świetnie przyjętą powieścią psychologiczną Kądziel, którą częściowo szlifowała na kursach Pasji Pisania (m.in. na Pracy nad Tekstem). Teraz ukazała się jej druga powieść: Embrion. Obie książki opublikowało Wydawnictwo Moc Media.

Paulina Klimańska-Nowak urodziła się i dorastała w Kole, obecnie mieszka i pracuje w Katowicach. Ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Paula Valéry’ego w Montpellier. Publikowała opowiadania w miesięczniku społecznokulturalnym „Śląsk”. W wolnym czasie uprawia wspinaczkę, podróżuje i czyta. Uwielbia psy, przyrodę i kawę.
Embrion – kiedy marzenie o ucieczce staje się koniecznością. W świecie, w którym korporacje budują kosmiczne kolonie, to pozaziemska oaza jest jedyną nadzieją na przetrwanie. Tom Magsteller, naukowiec pracujący dla jednej z korporacji, marzy o opuszczeniu Ziemi. Porusza się między wypalonym pustkowiem za Londynem a sterylnym New Swindon, zastanawiając się, który świat jest prawdziwy. Czy uda mu się uciec w kosmos? I jaką cenę za to zapłaci? Klimańska-Nowak nie oferuje łatwych odpowiedzi. Prowadzi czytelnika przez labirynt dylematów: w jakim kierunku zmierza ludzkość i co narodzi się z popiołów naszego świata? Wielowarstwowa opowieść o kryzysie i poszukiwaniu sensu. Lektura dla tych, którzy nie boją się trudnych pytań o przyszłość.
A oto fragment:

Obszedł skały, ale w miejscu, gdzie wcześniej posadził krzewy głogu, niczego nie zastał. Uklęknął, zrzucił plecak i założył rękawice. Rozgarniał dłońmi wysuszoną na wiór ziemię pachnącą popiołem i starością. Znalazł w niej żałośnie wyglądające pozostałości po sadzonkach – nagie i kruche, łamały się pod wpływem dotyku. (…) pobrał próbki gleby i kontynuował przekopywanie jej rękoma. Czy gdyby kopał wystarczająco długo i głęboko, udałoby mu się dotrzeć do zabłąkanych nasion – dowodów na istnienie życia gdzieś pod tym próchnem dawnego świata?
Podmuchy wiatru stawały się coraz mocniejsze. Przynosiły ze sobą zapach ozonu. W oddali huknęło. Podniósł głowę i się rozejrzał – na horyzoncie zebrały się ciemne chmury.
Spakował rzeczy, wstał i chciał ruszyć w drogę powrotną, żeby dotrzeć do domu przed burzą. Coś jednak przyciągnęło jego wzrok – z kolejnymi chmurami nadciągała szara kurtyna deszczu. Jakim cudem? Polecił zrobienie zbliżenia. Błękitna jasność błyskawicy na chwilę go oślepiła. Gdy zniknęły mu mroczki sprzed oczu, wyraźnie zobaczył nadchodzącą ulewę.
– Niemożliwe!
Zrobił zdjęcie i przesłał je matce. „Nie wychodźcie na zewnątrz, jeśli nie musicie” – napisał w wiadomości. Zerwał się do biegu.
A już niedługo zaprosimy was do udziału w blogowym konkursie, w którym będziecie mogli wygrać Embrion.
Paulina, w imieniu całego zespołu Pasji Pisania serdecznie ci gratuluję kolejnego pisarskiego sukcesu! Wspaniale rozwijasz pióro i jestem pewien, że Embrion znajdzie tyle samo zachwyconych czytelników, co Kądziel! I czekamy na kolejną książkę!
Źródło cytatu: Paulina Klimańska-Nowak, Embrion, Wydawnictwo Moc Media, Warszawa 2025.
Fotografia Autorki: Jakub Grygiel.

Moja córka to ma bo uwielbia Jane, ale nie pamiętam takiej potrawy.