Aurore i Jules piszą powieść

George Sand swoją pierwszą powieść napisała i wydała wspólnie ze swoim kochankiem Jules’em Sandeau (później od jego nazwiska stworzyła swój pseudonim). Zobaczcie, jak wspólnie pracowali nad „Różą i Blanką”.

Niemiecka pisarka Beate Rygiert w powieści biograficznej poświęconej George Sand: George Sand i język wolności przedstawia przejmujący portret tej wybitnej francuskiej pisarki, ale też jej drogę pisarskiej kariery – bo pisanie było dla George Sand bardzo ważne. Pierwsze powieści napisała razem z Jules’em Sandeau (na zdj. powyżej). Podejrzyjcie ich przy pracy:

„Wieczór spędzili w domu. Wygodnie umieścili się na łóżku – bądź co bądź było w nim przyjemnie ciepło. Jules mówił poważnie, więc Aurore zebrała się na odwagę i przeczytała mu na głos początek swojej powieści. Opryskliwa starsza zakonnica odprowadza młodziutką Blankę do klasztoru, do którego ma wstąpić jako nowicjuszka. W drodze na miejsce dziewczyna napotyka rówieśniczkę Różę, której grozi życie prostytutki. Aurore chciała spleść ze sobą losy dwóch młodych bohaterek i zakwestionować stereotypowy obraz kobiety jako świętej albo dziwki. Nie udało jej się jednak jeszcze znaleźć odpowiedniego tonu powieści.
– Ach, to wszystko brzmi tak miałko – przerwała i rzuciła kartki na kołdrę. – Sama to słyszę.
Jules sięgnął po tekst i przebiegł po nim wzrokiem.
– A jeśli zaczęlibyśmy od krótkiego odważnego dialogu, żeby od razu zarysować tło i najważniejsze postacie? – zaproponował. – Może coś takiego. Dyliżans pocztowy z podróżnymi właśnie się zatrzymał i niebawem ma ruszyć dalej. Woźnica to opasły mężczyzna, któremu z trudem udaje się wdrapać z powrotem na kozła. Wszyscy się z niego śmieją i niemal zapominają o pewnym starym babsztylu, zakonnicy, która towarzyszy dziewczynie.

Aurore spojrzała na niego zdumiona, po chwili się rozpromieniła i usiadła na łóżku.
– Biegnie ona za dorożką, siarczyście wyklinając, i woźnica w ostatnim momencie zatrzymuje pojazd.
– Może kobieta mówi »Do diaska! Nawet nie dacie starej zakonnicy dość czasu, żeby się wysikała…«
– A nieśmiała Blanka się za nią wstydzi – dodała Aurore, chichocząc.
– Właśnie tak. Może zaimprowizujemy tę scenę i od razu ją spiszemy? – zaproponował Jules.
Ubrany w koszulę nocną wyskoczył z łóżka i wziął z pulpitu pióro oraz kałamarz. – Ty będziesz zakonnicą i pocztylionem, a ja odegram rolę Blanki oraz pozostałych podróżnych. Kogo my tam mieliśmy? (…)
Wielokrotnie zamieniali się z Jules’em rolami. Kilka prób okazało się nieudanych, ale po paru godzinach początek powieści był gotowy. Im więcej razy Aurore czytała scenę, tym bardziej jej się ona podobała”.

A jak wam się podoba pomysł takiej współpracy? Inspirujące? Więcej o książce Beater Rygiert pisałem w marcowej „Lekturze na weekend”.

Pamiętajcie, że na kursach Pasji Pisania dostaniecie sporo wsparcia – nie tylko od prowadzącego, ale również od innych uczestników i uczestniczek kursu. To bardzo ważne na pisarskiej drodze! Wybierzcie kurs dla siebie:

https://www.pasjapisania.pl/harmonogram-kursow.html

Zapraszamy!

Źródło cytatów: Beate Rygiert, George Sand i język wolności, tłum. Anna Kierejewska, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2023.

Dodaj komentarz