Kopciuszek był mężczyzną

A przynajmniej w książce Andrew Packetta „Kopciuszek i książę”. To znana historia opowiedziana na nowo – retelling w wersji LGBT. Kim jest tutaj Kopciuszek? I co baśń ma współcześnie do przekazania?

„Błyskawicznie dotarli na podzamcze. Kopciuszek spojrzał na jaśniejące drzwi. Nie był pewien, czy aby nie śni, ale jeśli tak, to chciał śnić jak najdłużej.
Zrobił niepewny pierwszy krok, a potem już zdecydowanie zaczął wchodzić po schodach do zamku.”

Kopciuszek to bodaj najbardziej inspirująca ze znanych baśni. Na tej kanwie – biedna dziewczyna po wielu przeciwnościach losu spotyka księcia, w którym się zakochuje z wzajemnością i żyją długo i szczęśliwie (lub nie) zostało opartych wiele książek – od klasykę literatury, przez powieści młodzieżowe, romanse, literaturę obyczajową, a nawet tak odległe gatunki jak horrory. Oczywiście i biedę można definiować rozmaicie – czasem chodzi jedynie o pewien brak, przeciwności losu. Nie zawsze wszystko kończy się pomyślnie (dość przypomnieć na przykład Carrie Kinga, gdzie tytułowa bohaterka co prawda zostaje królową balu i tańczy z księciem, ale zaraz zostanie okrutnie potraktowana). Andrew Packett (za tym pseudonimem kryje się pisarz Andrzej F. Paczkowski) w swojej najnowszej powieści proponuje baśń o Kopciuszku w wersji LGBT.

„Gdyby świat był trochę inny, bardziej otwarty i wyedukowany, jakże lepiej i łatwiej by się żyło! Mógłby bez problemu otworzyć się przed rodzicami, a tak nie wie, co powinien zrobić. Bo jak tu zrobić coming out w tym wieku i w tym królestwie, gdzie nie ma żadnych innych chłopców podobnych do niego? Nikt nigdy nie słyszał o dwóch mężczyznach mieszkających razem. Nikt nie opowiadał o nich bajek i nie było dwóch takich, którzy żyliby długo i szczęśliwie.”

Akcja Kopciuszka i księcia rozgrywa się w XVIII wieku, epoce oświecenia, przy czym to bardzo formalna sceneria (pojawia się na przykład „pożyczone” z innego stulecia łóżko wodne), a język jest najzupełniej współczesny (pojawiają się nawet takie słowa, jak „ciacho” czy „pierdoły”). Głównym bohaterem jest książę Jonathan. Pora mu się ustatkować, niebawem jego rodzice wydadzą bal, podczas którego przyszły następca tronu wybierze sobie żonę. Jednak Jonathan wcale nie chce żony – jest gejem, o czym (jak sądzi) nikt z jego otoczenia nie wie. Udaje się incognito do pobliskiej wioski, aby przez tydzień poprzebywać między ludźmi. Towarzyszą mu przebrani strażnicy i kuzynka Blandyna – dziewczyna wyzwolona i bezkompromisowa. Tam poznaje tajemniczego chłopaka. Między nimi bardzo szybko rodzi się silna więź („Wreszcie uwierzył, że ludzi podobnych do niego i Blandyny jest znacznie więcej na świecie. Miłość jest jedna i przynosi tylko dobro. Jakakolwiek miłość i do kogokolwiek. Bo czyż może być coś złego w darzeniu się uczuciem dwojga ludzi? Z pewnością nie i nigdy by w to nie uwierzył”).

W tej wersji Kopciuszek ma siedemnaście lat i nosi imię Twinkle. Po śmierci rodziców pozostaje pod opieką okrutnej ciotki, a za towarzystwo ma nienawidzące go paskudne kuzynki. Funkcjonuje we własnym domu jak pogardzany służący. Marzy o ucieczce – i o kimś, kto by go pokochał. Nie ma pojęcia, że Jonathan (którego poznaje jako Nathana) jest księciem. Jednak to przy nim dojrzewa do zmian. Wreszcie zaczyna mu na kimś zależeć. Również Jonathan wiele zawdzięcza Kopciuszkowi:

„Miał wybrać sobie żonę, a tymczasem wybrał Kopciuszka, ale był to jak najbardziej właściwy wybór i książę poczuł, jakby otrzymał dar od losu. Bo uczucie, które się w nim zrodziło było tak silne i tak piękne jednocześnie, że nagle dojrzał i stał się prawdziwym księciem, który wie, czego chce i postawi na swoim za każdą cenę. A później będzie królem. Ale u jego boku nie będzie królowej, ale król”.

Andrew Packett w przeważającej części trzyma się linii fabularnej baśniowego pierwowzoru, jednak (jak to w retellingach bywa) dodaje coś od siebie. Przede wszystkim mamy tu wątek LGBT, ale też interesujący wątek dodatkowy związany z Blandyną, która bez pardonu przekracza funkcjonujące w opisywanych czasach granice narzucone jej własnej płci. Jak to w baśniach, jest trochę przemocy (mam wrażenie, że najwięcej obrywa się biednym strażnikom!). Pojawia się też trochę magii – tutaj za sprawą orzeszków. Sporo tu humoru. Jak się możemy spodziewać, dobrzy zostaną nagrodzeni, a źli dostaną to, na co zasłużyli. No i mamy jasny morał.

Retellingi czy rozmaite inspiracje literackie dają wiele możliwości pisarskich. Można interesująco przedstawić znane motywy bądź historie. Chcecie się dowiedzieć więcej? Zapraszam na kurs Mistrzowskie Pióro – pierwsza edycja rusza już 23 września. Zostało ostatnie miejsce:

https://www.pasjapisania.pl/mistrzowskie-pioro.html

Do zobaczenia!

Źródło cytatów: Andrew Packett, Kopciuszek i książę, Wydawnictwo WasPos, Warszawa 2025.
Źródło grafiki: https://www.warszawa.pl/kopciuszek-nowa-odslona/

2 Replies to “Kopciuszek był mężczyzną”

  1. Kupiłem ebooka i przeczytałem.
    Pomysł świetny na główny wątek i ten z Blandyną.
    Jednak mam kilka zastrzeżeń.
    Wspomina się, że to XVIII wiek jednak postawy ludzi jak w XXI.
    Wielu zbyt szybko godzi się na LGBT.
    Zbyt wiele, szczególnie w końcówce, wątków pobocznych.

    Myślę, że lepszy efekt by wyszedł gdyby to brytyjski następca lub następczyni tronu chcieli pojąć osobę tej samej płci.
    Musiałby nie tylko pozyskać zgodę rodziców ale też parlamentu.
    To już mogłaby być całkiem realistyczna bajka.
    A o tym jak wyglądałoby to w Polsce lepiej nawet nie myśleć.

    1. Michal_Pawel_Urbaniak says: Odpowiedz

      Rozumiem – w tej bajce koniec końców wszystko układa się bardzo gładko.

Dodaj komentarz