„Jeżyny już czerwienieją” – o folwarku Orwella

„Folwark zwierzęcy” niewątpliwie należy do najwybitniejszych pisarskich dokonań George’a Orwella. Nic dziwnego, że tę powieść regularnie wydaje się na nowo. Ostatnio ukazała się nakładem Wydawnictwa Bellona – z bardzo ciekawym dodatkiem.

Najbardziej znane powieści George’a Orwella – Folwark zwierzęcy oraz Rok 1984 – wciąż mają się świetnie. Trudno rozstrzygnąć, czy to dobrze, czy wręcz przeciwnie. To na pewno znakomita literatura, choć jej aktualność w XXI wieku może przerażać. Nic dziwnego, że wciąż drukuje się ją na nowo, a dla wielu dzisiejszych twórców stanowi kapitalną inspirację.

Niedawno w naszych księgarniach pojawiło się kolejne wydanie Folwarku zwierzęcego – tym razem opublikowane przez Wydawnictwo Bellona (opatrzone ilustracjami Barbary Kuropiejskiej-Przybyszewskiej). Raz jeszcze możemy przenieść się do świata, w którym rządy – na tytułowym folwarku – zaczynają sprawować zwierzęta. Utopia szybko ukazuje swoje mniej utopijne oblicze. Początkowe szczytne cele i ideały zarzucono, a nienaruszalne przykazania zostają potajemnie opatrzone przypisami. Są tu kaci i ofiary. Nowy wspaniały świat staje się fikcją, a teza o równych i równiejszych – wygrywa z wszystkim innym. Osobiście czytałem Folwark zwierzęcy kilka razy – z zachwytem – i wiem, że będę go czytał jeszcze wielokrotnie.

Najnowsze wydanie zawiera dodatek – Dziennik z folwarku. Wiosną 1936 roku George Orwell ze względów ekonomicznych sprowadził się do Wallington w Hertfordshire, do domku zwanego „The Stores” (na zdj. powyżej). Tam zajął się swoimi wielkimi pasjami – hodowlą i ogrodnictwem. Od 9 sierpnia 1938 roku zaczął prowadzić Dziennik folwarku (Domestic Diary), z którym właśnie możemy się zapoznać.

A jest to inna twarz Orwella – pisarz usuwa się tu w cień na rzecz hodowcy i ogrodnika. To proste wpisy o pogodzie, planach, ilości zebranych jaj, małych folwarcznych sukcesach i porażkach, wzbogacone wycinkami z gazet. Jest w nich coś wzruszającego. Ma się wrażenie, że pisanie o tej folwarcznej codzienności sprawiało mu przyjemność. To jakby tchnienie spokojnego, stabilnego świata – tuż przed wybuchem II wojny światowej. Oto przykłady:

„30.5.39: Bardzo ładnie & ciepło. Zasadziłem pomidory (12) & osłoniłem je płótnem woskowym dla ochrony przed słońcem. Zakwitł jeden goździk siny. Rankiem krótka, lecz obfita mżawka. Zauważyłem, że okrycie truskawek siatką w ogóle nie odstrasza od nich pszczół.”

„20.06.39: Rano ładnie, po południu burza & dość rzęsisty deszcz. Ziemia znów zbyt wilgotna. Zacząłem przygotowywać miejsce na rząd brokułów. Piwonie niemal rozkwitły. Pnąca róża (żółta) też już kwitnie”.

Przypuszczam, że Orwell raczej nie spodziewał się, że te jego zapiski zostaną opublikowane. Dziś stanowią sympatyczną ciekawostkę.

Pamiętajcie, że literaturę można tworzyć z przeróżnego materiału. Chcecie się dowiedzieć więcej? Zapraszam na najbliższy Kurs Inspiracje, który startuje 26 maja:

https://www.pasjapisania.pl/kurs-inspiracje.html

Zapraszam!

Źródło cytatów: George Orwell, Dziennik z folwarku, tłum. Bartłomiej Zborski, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2021.
Źródło grafiki: https://www.granice.pl/publicystyka/george-orwell-jak-powstal-folwark-zwierzecy/1832/1

Dodaj komentarz