Lektura na weekend – Róża bez kolców

Była ponoć różą bez kolców, okazała się zdrajczynią. Katarzyna Howard, piąta żona Henryka VIII Tudora, ta najmłodsza i ścięta podobnie jak kilka lat wcześniej jej słynniejsza kuzynka Anna Boleyn. Jak przedstawia ją Alison Weir w piątym tomie swojego imponującego cyklu „Królowe”?

Alison Weir, brytyjska historyczka, jest autorką wielu monumentalnych książek opisujących historię Anglii. Napisała też powieści, w tym słynny cykl „Królowe”, którego poszczególne tomy poświęcone są  kolejnym żonom Henryka VIII. Do polskich księgarń trafiły już: Katarzyna Aragońska. Prawowita królowa, Anna Boleyn. Obsesja króla, a później Jane Seymour. Brzemię królowej, a także: Anna Kliwijska. Sekret królowej. Na ostatnie dwa tomy – Katarzyna Howard. Skalana królowa i Katarzyna Parr. Szósta żona polski wydawca kazał dłużej czekać czytelnikom, aby wydać je w tym samym czasie.

Prawdopodobny portret Katarzyny Howard

Katarzyna Howard do historii przeszła jako „ta najmniej ważna Katarzyna” (z żon Henryka VIII). Jej życie było bardzo krótkie i miało tragiczny koniec. Czy trochę nie na własne życzenie? Rzeczywiście nie była tak cnotliwa, jak chciał to widzieć zauroczony król. Miewała romanse jeszcze zanim trafiła na dwór królewski. Już po ślubie łączyły ją niejasne relacje z jej dalekim kuzynem Thomasem Culpeperem. Wątpliwe, czy dla tak młodej osoby małżeństwo z dużo starszym, grubym, odpychającym i okrutnym człowiekiem – choćby w koronie – mogło być atrakcyjne. Niemniej dostała bardzo wiele, a potem wszystko jej odebrano. Możliwe, że na własne życzenie. W kolejnych (nie tylko książkowych) interpretacjach buduje się bardziej przychylne portrety Katarzyny Howard. Tak jak w Dwóch królowych Phillipy Gegory albo w musicalu Six, gdzie Katarzyna – młoda, naiwna i pełna dobrych chęci – staje się ofiarą mężczyzn i własnej urody. A jak jest w Skalanej królowej?

„- Nigdy nie widziałem młodej damy tak godnej, tak czystej i pełnej dziewczęcej gracji.
Czuła, że głos grzęźnie jej w gardle z poczucia winy. Wszyscy – zaiste wszyscy – sprzysięgli się, by go oszukać. I w żaden sposób nie mogła temu zarazić. Pokładano w niej zbyt wiele nadziei. Cóż, od teraz stanie się taką kobietą, jaką on w niej widzi. Wszystko inne musi zostać przeszłością”.

Katarzynę Howard poznajemy jako dziewczynkę mierzącą się z ogromną stratą: jej matka umiera przy porodzie. Dla małej Katarzyny oznacza to rozpad rodziny. Zostanie odesłana na wychowanie do krewnych, a ojciec-utracjusz żeni się ponownie. Już nastoletnia Katarzyna trafia do domu Agnes Tilney, księżnej Norfolk, starszej krewnej. Choć księżna powinna opiekować się licznymi podopiecznymi, w jej posiadłości panuje dosyć duża swoboda. Katarzyna wkrótce również ulegnie mało obyczajnym zwyczajom:

„Cóż złego mogłoby się stać, gdyby pozwoliła sobie na niewinny flirt, kilka pocałunków i pieszczot? Od dwóch lat obserwowała, jak towarzyszki oddają się kochankom, i żadna z nich nie poniosła konsekwencji – przeciwnie, zdawało się to wzbogacać ich monotonne życie. Czy ona zawsze miała pozostawać tylko biernym świadkiem, zazdrosnym obserwatorem miłosnych uniesień?”.

Nawiąże nawet dość wiążący (choć społecznie mało akceptowalny) romans z niejakim Francisem Derehamem – ci dwoje będą czuli się jak małżeństwo. Jednak uczucia Katarzyny, jakkolwiek gorące, nie są trwałe. Kiedy pojawia się perspektywa dołączenia do dworu nowej żony króla – Anny Kliwijskiej – Katarzyna widzi w tym bardziej obiecujące perspektywy („przyznała sama przed sobą, że pragnęła dworu znacznie bardziej niż jego. Ich miłość, w jej oczach, została zatruta przez poczucie beznadziei i brak perspektyw na przyszłość”). W oczekiwaniu na przyjazd królowej, Katarzyna – jeszcze nieświadoma – po raz pierwszy ujrzy swojego przyszłego męża. Jest to jedna z najciekawszych scen w powieści:

Katarzyna Howard

„Króla nie sposób było pomylić z kimkolwiek innym: był wyższy i szerszy niż pozostali, obwieszony klejnotami, wspaniale ubrany w szaty uszyte ze złocistego brokatu i czarnego aksamitu. Katarzyna była zdumiona, jak bardzo był stary – i gruby! Nie przypominał zupełnie owego człowieka z portretu w Lamberth, malowanego przed wieloma laty, gdy król był jeszcze szczupłym i przystojnym młodzieńcem, wzbudzającym powszechny podziw i zazdrość. Teraz jego rude włosy, wymykające się spod aksamitnego biretu, były przetykane siwizną, a kaftan i pikowana krótka szata opinały rosłą postać. (…) Katarzynie zrobiło się żal biednej królowej. Czy Anna z Kleve miała choćby blade pojęcie, co czeka ją na końcu podróży? Ten podstarzały, otyły mężczyzna miał niewiele do zaoferowania młodej kobiecie, mimo że był królem Katarzyna poczuła nawet odrobinę litości wobec niego, wiedząc, jak wielka przepaść istniała między tym, kim był kiedyś, a kim stał się teraz”.    

Jednak Henryk VIII jest rozczarowany swoją czwartą żoną. Możne rody widzą w tym szansę dla swoich córek. Alison Weir jest tu konsekwentna: Katarzyna Howard, podobnie jak wcześniej jej kuzynka Anna Boleyn czy Jane Seymour, staje się żywym towarem, który dźwiga na sobie odpowiedzialność za przyszły dobrobyt rodziny. To kolejny bardzo wiarygodny portret ofiary, która stopniowo sama zaczyna dostrzegać korzyści z potencjalnego mariażu i bierze udział w grze, w której stawka jest bardzo wysoka:

„- Jesteśmy przekonani, że czeka cię wspaniała przyszłość, dziecko (…). Chętnie zarekomenduję cię Jego Królewskiej Mości. Pomyśl, jakim zaszczytem będzie zostać królową tego kraju!
Katarzyna stała, pocierając nerwowo ręce. Słowa babki uświadomiły jej zalety planu stryja. Perspektywa zostania królową była oszałamiająca, nawet jeśli miałaby poślubić starego schorowanego mężczyznę. Jednak… Oczekiwali, że będzie posłuszna ich życzeniom i okaże wdzięczność. Zdała sobie sprawę, że wobec tak potężnej koalicji jakiekolwiek jej protesty szybko staną stłumione. Nie miała wyboru – musiała się podporządkować.”

Co ciekawe, Katarzyna naprawdę kocha króla, a przynajmniej w to wierzy („Jak mogła się nie zakochać, skoro był dla niej taki czuły, tak troskliwy i wyrozumiały wobec każdego kaprysu i nastroju?”). Jest szczęśliwa w swoim nowym życiu, choć na to szczęście pada cień – przeszłość tej rzekomo cnotliwej królowej, tej róży bez kolców, może się o nią upomnieć – a konsekwencje mogą być dramatyczne. Katarzyna była być może zbyt młoda i naiwna, żeby zdawać sobie sprawę, jak bardzo. Jak wiemy z historii wdała się w romans i skończyła na szafocie.

Alison Weir tworzy kolejny wnikliwy portret młodej kobiety wbrew sobie uwikłanej w rodzinne i rojalistyczne zagrywki. To rzecz napisana z wielkim rozmachem i dużą wiarygodnością, zarówno historyczną (widać gruntowny research), jak i psychologiczną. Choć za się tę historię, kolejne rozdziały czyta się z wielkim zainteresowaniem. Jedynie końcówka tej opowieści wydaje się przedstawiona nieco zbyt pospiesznie i skrótowo – bez takiego ładunku dramatyzmu, na jaki zasługiwała. Niemniej Katarzyna Howard. Skalana królowa dorasta poziomem do poprzedniczek.

Kto chce poznać piątą żonę Henryka VIII? To kolejna tragiczna historia z koroną w tle.

Źródło cytatów: Alison Weir, Katarzyna Howard. Skalana królowa, tłum. Natalia Rataj, Wydawnictwo Astra, Kraków 2025.
Źródło grafiki: https://tudors.fandom.com/wiki/Catherine_Howard

Dodaj komentarz